bezrobocie to tylko jeden z etapów w Twoim życiu

kto w życiu nie stracił pracy nigdy nie zrozumie bezrobotnego

utrata pracy to nie koniec świata, znajdziesz lepszą

na skróty

wstępniak
mapa strony
człowiek bez pracy
CZYTELNIA
interview
kodeks pracy
OFERTY PRACY !!!
ranking portali pracy
STOPA BEZROBOCIA
PORADY
księga gości
e-gospodarka
kalkulator płac
ile dostaniesz?
Twoja EMERYTURA

urzędy pracy
Praca z Jobrapido
jooble.com.pl

FORUM

Doradca zawodowy

dotacje
na otwarcie firmy


serwis monitoruje
google analytics logo and link
Twoje IP 54.81.73.2
online:3

Reklamy
Zostań Partnerem
Careerjet

Konkurs na najlepszą strone internetową - COOL SITE


Bezrobotni uciekają przed pracą

Zarejestrowani bezrobotni - by nie dostać pracy - masowo biorą zwolnienia lekarskie. Są urzędy, gdzie codziennie propozycje zatrudnienia dostaje 120 osób, a 80 z nich natychmiast ucieka na zwolnienie.

Gdyby odrzucili propozycję, zostaliby wyrejestrowani i straciliby ubezpieczenie zdrowotne. A tak zostają w rejestrze i mogą pracować na czarno. Powiatowy Urząd Pracy nr 1 w Łodzi ma 17 tys. zarejestrowanych bezrobotnych. Każdego dnia ok. 120 dostaje ofertę pracy. - Aż 60, a czasem 80 osób z nich przedstawia nam zwolnienia lekarskie - opowiada Małgorzata Urbaniak, kierownik.

Przebiega to tak: bezrobotny dostaje informację, gdzie ma stawić się na rozmowę z pracodawcą. Jednak zamiast do firmy idzie do lekarza. - Przedsiębiorcy dzwonią z pretensjami, że nikt nie przyszedł. A po dwóch dniach otrzymujemy zwolnienie lekarskie - dodaje Urbaniak. - Jest też grupa osób, która ciągnie je od ponad roku - dodaje Radosław Czerwiński, kierownik wydziału usług rynku pracy w PUP nr 2 w Łodzi.

W każdym miesiącu 10 tys. bezrobotnych zarejestrowanych w tym urzędzie dostarcza grubo ponad 600 zaświadczeń lekarskich.

- Pracując na czarno, zarabiam więcej. A to, jak nie stracić przy tym ubezpieczenia zdrowotnego, podpowiedział mi szef - mówi wprost 40-letni Janusz z Łodzi. Zdarza się, że bezrobotni nawet nie ukrywają, że pracują. - Wpadają do urzędu w stroju roboczym, z wystającą z kieszeni kielnią - opowiada jeden z dyrektorów PUP.

Tymczasem urzędnicy nie mają możliwości sprawdzenia zwolnień. Jedynie gdy w grę wchodzi praca na wysokościach, urząd może wysłać kandydata do lekarza orzecznika. W innym przypadku musi honorować każde zaświadczenie. Małgorzata Urbaniak ocenia, że mniej więcej połowa bezrobotnych nie jest naprawdę zainteresowana szukaniem pracy. Bo ci, którzy chcą, zarejestrowani pozostają góra kilka miesięcy. Ofert pracy, choć pewnie niewymarzonych, nie brakuje. Handlowiec, szwaczka, ekspedientka, murarz, kosmetyczka, fryzjerka, hydraulik, elektryk, kierowca - o przedstawicieli tych zawodów wręcz proszą się pracodawcy. Piotr Broncher z agencji pracy tymczasowej Manpower: - Dziś zdecydowanie możemy mówić o rynku pracownika. Trend widoczny jest bardzo silnie w Łodzi, która należy do najdynamiczniej rozwijających się regionów. Aż jedna trzecia pracodawców chce w tym kwartale zwiększyć zatrudnienie. Firmy są w stanie zaproponować pracę prawie każdemu, bez względu na kwalifikacje. Wszystkie oferty gwarantują wynagrodzenie wyższe niż minimalna krajowa.

Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej widzi problem. - Nie jest jednak możliwe, by pracownicy PUP-ów kontrolowali bezrobotnych w trakcie zwolnień lekarskich - mówi Beata Czajka, zastępca dyrektora departamentu rynku pracy, i dodaje: - Ograniczyć tę niekorzystną praktykę może "wyprowadzenie" ubezpieczenia zdrowotnego z urzędów pracy. Nie wiadomo jeszcze, dokąd zostałoby "wyprowadzone", ale ministerstwo zapowiada, że rozwiąże ten problem.

artykuł pochodzi z gazetapraca.pl, autor: Joanna Blewąska 2008-05-15

Ostatnio na forum:

Wszelkie prawa zastrzeżone, kontakt: kontakt@mojebezrobocie.pl, Webmaster www.pklopotowski.pl