X

rozmowa kwalifikacyjna daleko od miejsca zamieszkania

bułka z masłem czy horror, jak sobie radzicie ze stresem, jak się przygotowujecie do takich rozmów

rozmowa kwalifikacyjna daleko od miejsca zamieszkania

Postautor: Leon » 19 lut 2014, 13:43

WItam wszystkich poszukujących pracy, ostatnio byłem na dwóch rozmowach w Warszawie jest to stosunkowo daleko od miejsca zamieszkania, pytanie moje brzmi: Czy chętnie jeździcie na spotkania które są daleko od miejsca zamieszkania? tzn np 300-400km?
Awatar użytkownika
Leon
 

Re: rozmowa kwalifikacyjna daleko od miejsca zamieszkania

Postautor: Leon » 19 lut 2014, 14:24

Dlatego zadałem w/w pytanie bo jestem już zdruzgotany. Człowiek jedzie 400km a taki drugi nie ma za grosz szacunku... nawet brak jakiejkolwiek odpowiedzi, wydaje mi się że chociaż w ten sposób powinien potencjalny pracodawca podziękować za przyjazd...
Poszukuję pracy od początku grudnia w sumie miesiąc wypadł ze względu na długie święta i t d, generalnie mamy koniec lutego i zero perspektyw.
Mam ponad 10 lat doświadczenia pracowałem na stanowisku handlowym i na takim nadal poszukuję, znam moją branżę jak własną kieszeń, a taki tzn pracodawca oferuje mi stawkę głodową.... to nawet na rachunki nie starczy... czy oni są niepoważni?

Pierwszą rozmowę miałem w grudniu, produkcja maszyn - standardowe narzędzie pracy i stawka głodowa i przełożony kretyn, jak on to stwierdził: "Szukam człowiek który aby sprzedać prześpi się nawet z żoną klienta" - jakaś masakra...

Na drugą pojechałem do Warszawy - koleś opowiadał mi jaka to firma jest super i oh ach i że na stanowisku handlowych nie jest ważna podstawa tylko premia i nawija mi makaron na uszy i nawija aż w końcu podaje kwotę i spogląda na mnie jakby mi zaoferował 1mil dolarów... Ręce mi opadły mówię mu grzecznie że wszystko jest ok tylko ja niestety za takie pieniądze nie mogę przyjść do pracy bo nie zamknie mi się budżet że mam rodzinę i że jak żonie i dzieciom przyniosę do domu takie pieniądze to nie damy rady (żona też pracuje), a gdy podaje kwotę za którą mogę pracować (de facto 500zł wyższą od tej którą sam podał) bezczelnie pyta mnie: "To gdzie tyle płać?" sobie pomyślałem ty h.... to ja do ciebie jechałem 400 km a ty zero szacunku....

Trzecia rozmowa w międzynarodowej firmie drogowej mój bezpośredni przełożony opowiada mi jak to jest wspaniale i że jakie to możliwości daje firma, opowiada o prowizji, o tym że chce kogoś z doświadczeniem kogoś kto ma już stabilne życie rodzinne i t d (ucieszyłem się w głębi) no i przeszedł do meritum ... zabił mnie 1600zł podstawy.... przez pierwsze dwa miesiące musiałbym dojeżdżać 90km w jedną stronę... ręce mi opadły...

Kolejna rozmowa - dwóch kolesi w wymiętych garniturach z poprzedniej epoki jeden z nich miał być moim przełożony. Rozmowa była w hotelu w pomieszczeniu 2x2, pytania na poziomie: jakie są pana mocne i słabe strony? gdzie chciałby pan być za 5 lat? który z naszych produktów najbardziej się panu podoba (kolanka i rury plastikowe i studzienki)?

Już mam serdecznie dość. dziś już jestem załamany i jakoś nie widzę końca mojej drogi... Człowiek poszedł na studia harował na magazynie licząc na lepsze życie a tutaj jedno wielkie g...
Życzę wszystkim powodzenia i trochę więcej szczęścia...
Awatar użytkownika
Leon
 

Re: rozmowa kwalifikacyjna daleko od miejsca zamieszkania

Postautor: Bezrobotna » 19 lut 2014, 17:14

Wszyscy mamy takie samo szczęście jak Ty
Awatar użytkownika
Bezrobotna
 

Re: rozmowa kwalifikacyjna daleko od miejsca zamieszkania

Postautor: Maras » 03 mar 2014, 16:37

jeśli oddzywa się ktoś z daleka, to pierwsze pytanie jaka stawka, ilu chętnych na rozmowę i czy nie można przeprowadzić tego online, jak nie podają stawki, to wtedy rezygnuje z wycieczki do takowego miasta? W końcu trzeba przeliczyć, czy będzie nas stać na życie w obcym mieście za ichniejszą stawkę.
Maras
 
Posty: 3
Rejestracja: 03 mar 2014, 16:26

Re: rozmowa kwalifikacyjna daleko od miejsca zamieszkania

Postautor: memo » 21 mar 2014, 16:45

Zgodziłbym się jeżeli telefonicznie poinformowaliby mnie na jakich warunkach , ilu chętnych , jakie mam szanse itp. :)
memo
 
Posty: 2
Rejestracja: 21 mar 2014, 16:38

Re: rozmowa kwalifikacyjna daleko od miejsca zamieszkania

Postautor: itas » 04 lis 2014, 12:45

Witam!!

Ja już dwa lata tak się bujam w nicości nie zazdroszczę wam tego i wiem jaki to ból nie mieć za co żyć w tym roku byłem zmuszony wyjechać za granicę jako murarz mam studia wyższe i 5 letnie doświadczenie w zawodzie tragedia! Jeśli chodzi o rozmowy daleko już zrezygnowałem ludzie dzwonią po kilka razy proszą się i tak ich zwodzę ostatni raz jak dostałem pracę jaką chciałem to po miesiącu nie dostałem ani umowy ani pieniędzy więc lepiej siedzieć w pewnej firmie za grosze niż daleko od domu za duże pieniądze (tylko obiecane)! Ten kraj to syf!
Awatar użytkownika
itas
 

Re: rozmowa kwalifikacyjna daleko od miejsca zamieszkania

Postautor: xanka » 23 mar 2015, 11:08

Zanim znajdziesz prace wysylaj cv gdzie się da, nawet po kilkadzisiac dziennie
xanka
 
Posty: 3
Rejestracja: 21 mar 2015, 19:55

Re: rozmowa kwalifikacyjna daleko od miejsca zamieszkania

Postautor: narczyp » 09 lis 2015, 11:37

Oooo a myślałam że już nie znajdę odpowiedzi. Jesteście wielcy:):):)
narczyp
 
Posty: 3
Rejestracja: 08 lis 2015, 18:32


Wróć do rozmowy kwalifikacyjne

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron