X

Punkt siedzenia bezrobotnej 25 latki

jak traktują bezrobotnego, co myślicie o organizacji załatwiania spraw

Punkt siedzenia bezrobotnej 25 latki

Postautor: Małgorzata » 22 maja 2012, 13:43

Wchodzę do budynku. Na dzień dobry wita mnie zapach milona osób ubranych w swetry i kożuchy. W powietrzu unosi mieszanka damskich i męskich perfum.

Gorąco mi. Idę dalej. Na góre po schodach.

Próbuję znaleźc swój pokój. Nie jest to łatwe zadanie, bo ludzie tłuczą się przy samych drzwiach przez co zasłaniają numer. Przepraszam, przeraszam .. próbuję być miła. Od razu znajduje się ktoś, kto myśli że chcę go wypchac z kolejki i robi mi awanture. Olewam go. Idę dalej. Jest! Zaskakująco nawet nie ma dzikiego tłumu. Tylko 3 osoby przede mną. Opłaciło się wstac o 7 rano, żeby tu przyjechac na 8. Czyli na samo otwarcie.

Grzecznie stoję w kolejce oglądając naklejone na tablicach informacyjnych oferty pracy. Telemarketer, ślusarz, spawacz… jednak coś się dzieje na naszym rynku pracy. Jest nadzieja, że dostanę ciekawą propozycję pracy. Nagle słysze awanturę: trzeba było pilnowac kolejki. Nie będę tu siedziec cały dzień. Gorąco mi. Tak oto okazuje się że moja mała kolejka do pokoju nagle powiększyła się o 3 kolejne osoby, które tu przecież stały! Nic to, nie spieszy mi się tak bardzo.

Mija 20 minut i już stoję przed samymi drzwiami. Nie interesuje mnie teraz, że zasłaniam numer, ważne żeby nikt mi się nie wepchał w kolejkę. Dowód mam, zaświadczenie jest, mogę wchodzic. Gorąco mi. Może mi się poszczęści i pani za drzwiami znajdzie dla mnie niesamowicie interesującą ofertę pracy. Nie tracę nadziei. Tylko, żeby ta pani była miła. Jest! Teraz moja kolej. Dzień dobry. Brak odpowiedzi. Grzecznie siadam na drewnianym krześle.

Oczywiście pani z drugiej strony ma wygodne miękkie krzesełko. Od razu wpada mi w oko, że w pokoju są trzy stanowiska pracy. Tylko że przy tym pod oknem pani rozmawia sobie przez telefon a przy drugim stanowisku ktoś próbuje naprawic drukarkę. A gdyby tak wszystkie trzy panie robiły to za co dostają wypłatę, to nie musiałabym tyle czekac. No ale nie komentuje tego głośno z obawy że może mnie ominąc jakaś fajna oferta pracy.

Tak więc daje moje dokumenty i czekam.

Nikomu się tu nie spieszy. Wiec oglądam sobie ozdoby na ścianach. Pani pod oknem bardzo lubi statki. Kalendarz, widokówki, tapeta na komputerze. Wszystko ze zdjęciami w statki. Pani od drukarki wszystko ma w różowe ozdoby. Paznokcie, dodatki na sweterku, długopis. Moja pani nie ma niczego szczególnego. Wszystko z innej parafii. Ubrana w pstrokate wzory trochę męczy wzrok. Niesamowicie długie kolorowe tipsy sprawiają wrażenie jakby przeszkadzały jej w pisaniu. Przynajmniej mam taką nadzieję, no bo jak inaczej wytłumaczyc taką mozolnośc w jej pracy.

Widzę tu u pani trochę nieścisłości. Pracowała gdzieś już pani? No teraz to już mi nie gorąco. Teraz to płone. Przez głowę przeleciało mi w sekundę ostatnie 5 lat mojego życia. Jedna knajpa, druga knajpa. Praca ze Szkotami, Krakusami. Kursy angielskiego żeby móc porozumiec się z „angolami”. Ostatnie moje lata poświęciłam pracy. Nawet przeszłam na studia zaoczne, żeby móc więcej pracowac. A teraz ona, ta baba ma czelnośc się pytac czy gdzieś już pracowałam?!

Tak pracowałam.

Nie ma pani tam nic odnotowane? Silę się na uprzejmośc, gdyż w dlaszym ciągu liczę na tą panią i na intratną propozycję pracy wyłącznie dla mnie. No właśnie tu nic nie ma. Chociaż nie, jest coś. Pracowała pani w interkadrze? Ze wszystkich moich prac, ta baba musiała wybrac akurat to najgorsze zajęcie. To czego się wstydzę, to przez co straciłam miesiąc swojego życia?! No chyba żart! Tak pracowałam tam… między innymi. Przecież, zaraz ma mi zaproponowac pracę mojego życia. Powinna pani uzupełnic swoją historię. Oczywiście zrobie to jak najszybciej. Niestety nie mam teraz dla pani żadnej propozycji więc następną wizytę ma pani 20 kwietnia. ………………..

Wstałam o 7 rano, wyszłam z domu na mróz -20 stopni. Jechałam zatłoczonym, śmierdzącym i zimnym autobusem pół godziny. Wystałam się w kolejce. Starałam się być miła. Wierzyłam, że to miasto ma cokolwiek dla młodej, aktywnej osoby z licencjatem. Że to miasto zachęci mnie żebym została i pracowała na rodzimą gospodarkę! Że wreszcie po 5 latach tyrania za marne grosze, ktoś doceni moją pracę i zaoferuje mi …cokolwiek. W zamian dostaję termin następnej wizyty za dwa miesiące!

Oczywiście może pani dowiadywac się codziennie o ofertach pracy.

Grzecznie wstaję z drewnianego krzesła. Mówię do widzenia. Oczywiście odpowiedzi brak. Za drzwiami kolejka powiększyła się do mniej więcej 10 osób. Wszyscy ufni, pełni nadziei że ich marzenia o godnej pracy zaraz się spełnią. Każdy powinien w coś wierzyc, dlatego uśmiecham się do moich współbratanków mówię im do widzenia. I nagle słyszę. Odpowiedzieli! Dziękuję wam moi bliscy. Jeszcze nie tracę nadzieii. Wychodze z budynku. Staję na przystanku z nowym zaświadczeniem na 20 kwietania. Zimno mi.
Awatar użytkownika
Małgorzata
 

Re: Punkt siedzenia bezrobotnej 25 latki

Postautor: logik » 06 mar 2013, 14:45

Jak ja miałem 25 lat i pierwszy raz się ustawiłem w kolejce to była to kolejka do rejestracji do rejestracji. A tak! Trzeba było wystać w kolejce i wstępnie zarejestrować by móc się rejestrować. Powód był taki, że urzędnicy nie nadążali z rejestracją właściwą w godzinach pracy urzędu, więc dorobiono ekstra etap rejestrowania do rejestracji, żeby rozłożyć ich rejestrację na różne dni i pory dnia. Niestety kolejka do rejestracji do rejestracji była tak długa, że dopiero za trzecim razem zrozumiałem, że trzeba stanąć w kolejce do wejścia do urzędu, która ustawia się przed otwarciem rano, żeby stanąć w kolejce do aparatu wydającego numerki, które określają kolejność w kolejce do rejestracji do rejestracji. Inaczej można było wziąć numerek ale nie było szansy na przyjęcie w godzinach pracy urzędu. Tak więc, żeby zostać bezrobotnym trzeba było się zarejestrować, a wcześniej zarejestrować do rejestracji, a wcześniej odstać w kolejce do aparatu z numerkami, a wcześniej odstać w kolejce do wejścia do urzędu. Tak więc jeśli wstałem rano o 6 i o 7 byłem w kolejce to miałem to szczęście, że do godziny 14.30 odebrałem numerek. Zaczynało się lato, okres prac sezonowych i wzmożonej emigracji zarobkowej. No i miałem dużo szczęścia.

Do dziś pamiętam klątwy ludzi, którym zamykano okienka przed twarzą, tudzież którzy stracili miejsce w kolejce, tudzież przegapili swój numerek i musieli zaczynać od początku. Stanie się oficjalnym bezrobotnym zajmowało kilka tygodni, w czasie których należało zaniechać jakichkolwiek innych czynności.

Nie mam wątpliwości, że wiele się nie zmieniło, wystarczy wejść na stronę lokalnego urzędu pracy, a tam info, że przed przyjściem do urzędu należy sprawdzić, czy nie wydano już wszystkich numerków :lol: Są urzędy gdzie nigdy nie można przyjść, bo to się nie da załatwić sprawdzając, tylko trzeba się czaić jak sęp przy padlinie. Osobiście jednak przysiągłem sobie, że nigdy więcej do UP nie wrócę, podobnie jak większość ludzi, którzy się zetknęli z tymi bezużytecznymi patologicznymi instytucjami.

Statystyki bezrobocia są naliczane od zarejestrowanych bezrobotnych. Osoby czekające w kolejkach i te, które zrezygnowały nie są uwzględniane. Ciekawe prawda?
Awatar użytkownika
logik
 

Re: Punkt siedzenia bezrobotnej 25 latki

Postautor: niepotrzebny » 24 lip 2013, 22:50

Urzędom Pracy nie zależy na zmniejszeniu liczby zarejestrowanych (!) bezrobotnych, a to z tego prostego powodu, że z nich żyją... Jeżeli drastycznie zmniejszy się liczba bezrobotnych, część tych Pań w Urzędzie też straci pracę. No to co miałyby robić? Pomagać? POmagać dostać pracę? Żarty... Urzędy starają się jak najwięcej ludzi trzymać w tym stanie zawieszenia, bo przez to pokazują, jakie to są potrzebne (!)
niepotrzebny
 
Posty: 11
Rejestracja: 18 lip 2013, 23:30

Re: Punkt siedzenia bezrobotnej 25 latki

Postautor: sroka1 » 25 wrz 2013, 13:47

Twoja historia jest podobna do mojej, podobne odczucia i refleksje.
Awatar użytkownika
sroka1
 

Re: Punkt siedzenia bezrobotnej 25 latki

Postautor: panijadzia1122 » 13 paź 2013, 19:24

To masz fajnie ze wystarczy wstac o 7. U mnie zeby sie zarejestrowac trzeba byc o 4 nad ranem w kolejce przed UP do samej rejestracji. Jak otworza UP o 7.30 to wchodzimy, stoimy w kolejce ok 90 osób bierzemy nr i czekamy do ok 14 az nas wezwa do pokoju...
panijadzia1122
 
Posty: 3
Rejestracja: 13 paź 2013, 19:16

Re: Punkt siedzenia bezrobotnej 25 latki

Postautor: rotlek » 30 gru 2013, 17:41

państwowy socjal
rotlek
 
Posty: 3
Rejestracja: 30 gru 2013, 17:40

Re: Punkt siedzenia bezrobotnej 25 latki

Postautor: Youzny » 17 sty 2014, 11:55

Przecież teraz można się rejestrować przez internet , wtedy idziemy bez kolejek , czasem się czeka ale nie więcej niż 20-30min. i jesteśmy zarejestrowani.
Youzny
 
Posty: 3
Rejestracja: 17 sty 2014, 11:45

Re: Punkt siedzenia bezrobotnej 25 latki

Postautor: t0masz » 14 lut 2014, 22:27

Kiedyś jak czekałem w UP to kolejka się nie posuwała przez jakieś 45min. Jak się okazało jedna z Pań miała imieniny czy urodziny i cały UP zrobił sobie przerwę na ciasto!!!! Na dodatek te panie w ogóle się z tym nie kryły. Latały z tależykami z tortem pomiędzy ludźmi w kolejce!!!
t0masz
 
Posty: 1
Rejestracja: 14 lut 2014, 22:22

Re: Punkt siedzenia bezrobotnej 25 latki

Postautor: fleur1103 » 26 maja 2016, 16:34

Przeczytałam Twoje stanowisko dotyczące UP.

Czy mogłaby mi Pani pomóc i wypełnić ankietę dotyczącą sytuacji osób do 30 roku życia

https://www.ankietka.pl/ankieta/231767/ankieta-dla-osob-do-30-roku-zycia-pozostajacych-bez-pracy.html

Ankieta posłuży do celów badawczych.
Awatar użytkownika
fleur1103
 

Re: Punkt siedzenia bezrobotnej 25 latki

Postautor: job24.co » 04 paź 2017, 13:11

Czy nie wygodniej jest szukać pracy w internecie? Bez kolejek, zawirowań wygodnie i skutecznie? Polecam stronę z ofertami job24.co
job24.co
 
Posty: 83
Rejestracja: 07 wrz 2017, 13:02

Re: Punkt siedzenia bezrobotnej 25 latki

Postautor: bartosz22 » 30 paź 2017, 19:16

To okropne że młodzi ludzie mają takie trudności ze znalezieniem pracy. Wiele osób w urzędach powinno już dawno przejść na emeryturę.
bartosz22
 
Posty: 1
Rejestracja: 30 paź 2017, 19:13
Lokalizacja: Grajewo


Wróć do urzędy pracy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości

cron