Strona 1 z 2

nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 09 sie 2013, 6:29
autor: Jola74
Witam serdecznie ! Proszę o pomoc, nie mogę znaleźć pracy, cały czas wysyłam CV, ale nikt nie jest zainteresowany moją ofertą. Wyrejestrowałam się z Urzędu Pracy, bo nie mam sił się kłucić, nie mogę się pogodzić z tym, że urzędnicy tak traktują źle ludzi. Bardzo chciałam iść na staż i znalazłam pracodawcę, ale mi odmówiono. Byłam u doradcy zawodowego kolejny raz i uważam że ta instytucja nie powinna istnieć. Doradziła mi Pani tylko jak mam pisać CV i kazała mi poszukać pracodawcy . Nie wiem dlaczego dalej istniej urzędy, które są nie potrzebne i nakładane są środki, które można przekazać na stanowiska pracy dla ludzi bez pracy.Jestem strasznie rozgoryczona, że nikt mi nie chcę pomóż, mój mąż odsunął się ode mnie. Moja rodzina uważa, że jestem nierobem. Nie wiem co dalej robić jak żyć, bo jak nie znajdę pracy będę jak bezdomny. Nie radzę sobie, mam 39 lat i jestem utrzymnką męża, który nie chce mnie już utrzymywać. Proszę o pomoc.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 24 sie 2013, 14:29
autor: julita1
a skąd jesteś Jolu? może uda nam się Ci pomóc.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 27 sie 2013, 13:37
autor: jolanta74
Dzień dobry! Bardzo dziękuje, jestem z Krakowa.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 11 wrz 2013, 7:38
autor: jola74
Hej wszystkim!
Czytam posty o braku pracy i czuję że nie jestem sama. To forum jest bardzo potrzebne, bo można pisać o tym co się czuję. Pisałam, że nie pracuje już trzy lata i nikt tej pracy nie chcę mi dać, zmieniam swoje podejście, może coś robię źle i nie jestem w stanie tego narazie zmienić. Zaczęłam chodzić na terapię, może się uda że będę silniejsza. Jestem sama, moja rodzina zostawiła mnie, jak niepotrzebny mebel. Został mąż i moja córa, którzy mnie bardzo kochają, a ja myślałam, że nic dla nich nieznaczę. Natomiast siostra wczoraj powiiedziała, że trzymam nogi na lampie i mój mąż powinien dawno mnie wyrzucić. To jest straszne, ale ja się nie dam czas że będę miała :) pracę.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 18 wrz 2013, 12:57
autor: Kajtuś
Jolu a spróbuj poszukać pracy zdalnej :) nie jest to może etat ale zawsze trochę grosza wpadnie ;) albo tez często daje wysylanie CV na chybił -trafił nawet do firm które nie prowadzą rekrutacji może zainteresują się twoimi kompetencjami

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 19 paź 2013, 11:15
autor: BasiaPoniedzialek
Tylko miej na uwadze ze 90 ofert pracy zdalnej to oszusci. Moze chociaz ulotki, cokolwiek by sie podniesc z tego dolka.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 30 paź 2013, 20:44
autor: wykalaczajana
Nie szukaj pracy zdalnej - tak jak piszą wyżej, większość to oszuści...

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 04 lis 2013, 15:21
autor: Coolas88
Może poszukaj czegoś przez znajomych - Twoich lub męża?

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 06 gru 2013, 12:28
autor: Gość
Nie mam znajomych, ani przyjaciół. Myślę tylko by wyśc z domu i nigdy nie wrócic. Nikt nie wyciąga do mnie ręki, ostatnio mąż zrobił mi awanturę, jestem sama, bez pracy i niedługo bez domu. Nie mam dokąd iśc. Każdy mi zamyka drzwi przed nosem, płacze, bo może to mój ostatni wpis.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 06 gru 2013, 13:26
autor: mifka25
Po burzy zawsze przychodzi słonce, ja się tym pocieszam, kiedyś musi być dobrze.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 06 gru 2013, 14:41
autor: załamka
ile może trwać taka burza, rok, 3 lata, 14 lat, a może całe życie? :cry:

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 10 gru 2013, 0:51
autor: jolanta74
Tak, ale chleba za darmo nikt nie da. Proszę o pomoc.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 11 gru 2013, 1:05
autor: Radkowy
Współczuję, ja szukam pracy "dopiero" 1,5 roku

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 12 gru 2013, 11:48
autor: sebako
Głowa do góry napewno się uda.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 13 gru 2013, 9:44
autor: Dunling
Znajdź sobie nowego, bogatego męża ;) Żartuję oczywiście, nie wiem za bardzo co poradzić, może jakieś znajomości pomogą?

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 16 gru 2013, 12:30
autor: henio64124
To szmat czasu...

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 07 sty 2014, 10:26
autor: chrisjacob
Your attitude is your problem Jola. You need to change this pessimistic attitude and to move forward in your life. Do not tensed about struggles, be ready to take risks. Go ahead with confidence and attend interviews strongly. I am sure these can surely help you to get a job.





Chris

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 07 sty 2014, 21:30
autor: ungasebenzi
chrisjacob pisze:Your attitude is your problem Jola. You need to change this pessimistic attitude and to move forward in your life. Do not tensed about struggles, be ready to take risks. Go ahead with confidence and attend interviews strongly. I am sure these can surely help you to get a job.

Chris


Panie Chris, tutaj jest Polska, tutaj zmiana postawy i pozytywne myślenie nic nie zmini, ponieważ to pracodawcy mają problem z podjęciem ryzyka. Osoba, wykształcona, z chociażby z niewielkim doświadczeniem, majaca chęć do pracy, zapał, zaangażowanie, kreatywność, świeżość, nic nie znaczy dla pracodawcy. Dla pracodawcy liczy się tylko koszt pracownika, a nie to co może firma zyskać. W Polsce pracownik bardzo dużo kosztuje, dlatego jest takie bezrobocie. Tu nie chodzi o sposób myślenia tutaj chodzi o pieniądze. Kolejny problem to biurokracja, bardzo ciężko być bezrobotnym zarejestrowanym w urzędzie pracy (ja też się wyrejestrowałam), chodzi się od okienka do okienka i słyszy się tylko "nie ma", "nie ma", nie ma", ileż można? Dochodzi do tego typowe polskie ocenianie innych, nie masz pracy to znaczy że jesteś nierobem, patologia, margines. To nie jest negatywne nastawienie to rzeczywistość.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 08 sty 2014, 10:16
autor: Jola 74
Ja nie umiem j.angielskiego, przykro mi ale nie będę mogła z panem Chris porozmawiać. Jestem w takiej sytuacji, że nie mam już na nic, proszę o pozytywnym myśleniu nie pisać. Każdy jest mądry i ma dużo do powiedzenia jak ma pracę lub osoby, które go wspierają. Ja nie mam nikogo, wszędzie gdzie wejdę drzwi mi zamykają. Nie mam na rachunki, na podstawowe potrzeby. Nikt o ludziach bezrobotnych nie piszę. Nikomu nie jest człowiek potrzebny. Mam już dość, proszę jeśli czytają to forum ludzie, którzy mogą pomóc innym to pomóżcie. Może są organizacje dla bezrobotnych, które potrafią coś pomóż. Mam 39 lat i 16 lat prac, ale to się nie liczy bo nie mam znajomości. Jestem po studiach i nie mogę pracować w swoim zawodzie.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 08 sty 2014, 11:02
autor: kkkiniusia
Jaki masz zawód? 16 lat przepracowane w czym? W jakim miescie mieszkasz?

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 08 sty 2014, 13:46
autor: Jolanta 74
Jestem mgr administracji publicznej, dyżurny ruchu, koordynator d.s. przewozów dzieci na kolonie i ferie, pracowałam w: PKP, WSA, Jednostka Wojskowa oraz wolontariaty: Sąd Okręgowy, Sąd Rejonowy, Prokuratura Rejonowa, Urząd Miasta, Urząd Marszałkowski, praktyki: WSA, Urząd Miasta, Prokuratura Rejonowa, Kancelaria Komornicza. To wszystko nie wystarcza, mieszkam w Krakowie i kończe w tym roku Prawo i mało, bo nie znam języków.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 08 sty 2014, 13:49
autor: gaba
Gdzie byś chciała konkretnie pracować? W jakim zawodzie w jakim miejscu? Ile musisz znać języków?

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 08 sty 2014, 14:29
autor: Jolanta74
To jest mi już obojętne, ja nie umiem żadnego języka:(.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 08 sty 2014, 14:35
autor: gaba
Nic nie stoi na przeszkodzie żeby się chociaż jednego języka nauczyć np. angielskiego, z internetu, są różne darmowe kursy. Jeżeli to jest główny powód dla którego nie możesz znaleźć pracy.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 14 sty 2014, 13:56
autor: Lorki
bez przesady z tym językiem, dla młodych to może rzeczywiście ważne znać angielski ale w wieku 40 lat to już powinni mieć się lata doświadczenia i być specjalistą w danej dziedzinie, język jest tu najmniej istotny

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 14 sty 2014, 15:42
autor: UWAGAPOPEK
Dla chcącego nic trudnego!

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 17 sty 2014, 9:22
autor: jolanta 74
Ja nie jestem specjalistą w danej dziedzinie, co do nauki języka przez internet, to nie sądzę że można się go w ten sposób nauczyć. Dla chcącego nic trudnego, bardzo dobra uwaga ale nie na miejscu, bo na tym forum piszą ludzie dla których jednak jest to problem. Odnośnie specjalisty, to może dowiem w jaki sposób być tzw. specjalistą jeśli nie masz pracy.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 17 sty 2014, 11:21
autor: Bezrobotna
Zagmatwałaś się w takiej bezradności, w sytuacji bez wyjścia. Nie będę się mądrzyć, że trzeba uwierzyć w siebie i zawsze jest jakieś rozwiązanie. Mam tak samo, nic nie warto robić bo i tak nic z tego nie wyniknie. Trudno mieć wiarę, entuzjazm i zapał jak bardzo długo szuka się pracy i słyszy się tylko: nie bo nie znasz języka, nie bo mieszkasz za daleko, nie bo mieszkasz za blisko, nie bo nie masz samochodu, nie bo masz za małe doświadczenie, nie bo masz za duże doświadczenie, nie bo znasz język angielski ale my chcemy francuski, nie bo masz za małe wykształcenie, nie bo masz za duże wykształcenie, nie bo nie, oddzwonimy, jak coś to się skontaktujemy, nie potrzebujemy cie.To się nazywa wyuczona bezradność

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 17 sty 2014, 11:50
autor: Youzny
Co racja to racja , często tak jest jak piszesz.Smutne że tak to opisujesz.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 17 sty 2014, 11:58
autor: jolanta 74
Mówisz o wyuczonej bezradności, co to ma znaczyć? Myślisz, że ja już wszystkiego nie próbowałam i co mam nic. Jestem bezradna, ale co mam zrobić? Mam swój wiek i boli mnie, że muszę siedzieć w domu, a damy po 20 siedzą na stanowiskach po znajomościach. Na tym forum jest wiele takich osób, bo nam się nic nie należy, bo jesteśmy bezradni wobec systemu i ludzi. Nie musisz się wymądrzać, bo to nic bieda, a chleba Twoja mądrość mi nie da.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 17 sty 2014, 12:24
autor: Bezrobotna
Nie atakuje cię tylko rozumiem, bo mam tak samo, też próbowałam wszystkiego. Daleko szukać, sąsiadce tatuś załatwił pracę po znajomości za kasę, wiedział komu ile dać, oni codziennie mi się śmieje w twarz.
A propo chleba. W niewielkiej ilości ciepłej wody z łyżeczką cukru rozpuszczasz ok 15g -20g drożdży. Kiedy się ruszą wlewasz do miski wsypujesz ok pół kilograma mąki, trochę otrąb albo płatków owsianych ale słonecznika albo sezamków albo nic,szczypta soli, trochę kminku, łyżka miodu (może być cukru), wyrabiasz jak na cisto drożdżowe (mieszasz dolewając ciepłej wody). Odstawiasz do ciepłego miejsca do wyrośnięcia (najlepiej do piekarnika), jak wyrośnie przekładasz do foremki i znów odstawiasz do wyrośnięcia, jak wyrośnie przekręcasz piekarnik na ok 180-230 stopni (to zależy od piekarnika, jak szybko przypala jak mój to 180 stopni) i pieczesz, aż się upieką (tzn. będą mieć kolor chleba). Tanio, zdrowo, prosto.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 17 sty 2014, 12:53
autor: antosiab
Nie rozumiem , są ludzie i ludziska, jak można śmiać się komuś w twarz że nie ma pracy, to podłość !!!!!!!!!

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 17 sty 2014, 13:25
autor: jola 74
Przepraszam, jestem tak samotna i bezradna, dziękuje za przepis wykorzystam go na pewno. Nie dokąd to wszystko doprowadzi. Mam teraz sesję, nerwy mnie szarpią bo muszę zdać i zakończyć. Masz rację kręcę się w kółko. Na studiach jest taka rywalizacja, że to jest niesamowitę. Chciałabym tylko iść do pracy i się szeroko uśmiechnąć :D. Piszcie bo to jest potrzebne nam wszystkim. Miłego dla was, choć tyle mogę zrobić.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 17 sty 2014, 14:00
autor: Bezrobotna
Przypomniało mi się coś, co być może ci się przyda, albo komuś innemu, czytałam artykuł na internecie o kobiecie, która pomagała rodzinie i znajomym w sprawach urzędowych, proste wypełnianie papierków, pisała różne wnioski, podania, rozliczenia i inne takie sprawy administracyjne, wszędzie załatwiała sprawy w starostwie, w urzędzie miasta, urzędzie skarbowy, w NFZ, w sądzie, w elektrowni, wodociągach, spółdzielniach mieszkaniowych, itd., aż w końcu postanowiła założyć firmę i na brak klientów nie narzeka. Masz takie wykształcenie i znasz się na prawie, że pomyśl może byś mogła spróbować. Nie chodzi o to, żeby od razu zakładać firmę nie mając ani jednego klienta, ale może daj ogłoszenie, że udzielasz pomocy w załatwianiu spraw administracyjno - biurowych (czy jakoś tak ładniej fachowo) w swoim regionie i zobaczysz czy będzie jakiś odzew. Ludzie się już gubią w tej biurokracji a jak idą do urzędu zapytać jak to mają wypełnić to wiadomo jaką odpowiedź otrzymują, po prostu trzeba mieć szczęście.

Re: nie pracuje 3 miechy

PostZamieszczono: 07 maja 2014, 13:51
autor: czarnula
witam czy jest ktoś ze szczecina z tego hehe miasta gdzie tylko tramwaje i autobusy jeżdza............. ja szukam pracy od 3 miechów bo wcześniejsza to epizot totalny i widze ze w tym szczecinie to pole do popisu jest małe te 3 miechy to intensywnośc bardzo szukania pracy duzo rozmów zaproszeń ale ostatecznośc nic więc nie wiem czego wymaga sie teraz od ludzi do pracy? znajomośc? pleców? wykształcenia? czy po prostu szczęścia

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 07 maja 2014, 14:56
autor: miners
Wszystkiego pewnie , niestety ja z trójmiasta , tutaj też nie ma lekko o pracę. Znajomości na pewno pomagają ,wykształcenie ważne ale przede wszystkim doświadczenie w branży i otwartość do ludzi.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 07 maja 2014, 17:28
autor: Buuuuuuu
Od 3 lat nie mam pracy, jestem już zmęczona szukaniem, nie mam już siły

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 07 maja 2014, 19:34
autor: czarnula
kurcze 3 lat to juz bym była w psychiatryku ja 3 miechy szukam a juz mi siada na gar masakra czasy pojebane............... kiedys ja pomagałam prace znajomym załatwiac bo miałam wejscia a teraz jak ja szukam to he he ehe nie wiem czy płakac czy się śmiac ale oni zapomnieli o mnie dosłownie eheheh.................... polska widze jeśli chodzi o prace to porazka

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 07 maja 2014, 20:17
autor: Buuuuuuu
Dzięki za komplement
czarnula pisze:kurcze 3 lat to juz bym była w psychiatryku

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 07 maja 2014, 20:44
autor: czarnula
buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu to nie komplement tylko zastanawiam sie jak tak człowiek moze wytrzymac psychicznie ja juz bym poszła do hipermarketu biedronki czy lidla co kolwiek byle zeby naawet 1200 złotych było .............. ja jestem wysoko wykształcona za granica byłam i rzeczywistośc zwana Polska to masakra i juz swoja ambicje wsadziłam dawno temu w kieszeń i szukam dalej pracy choc godzinowo w normalnych jakis godzinach bo mam małego szkraba..pozdrawiam :D serdecznie CIEBie buuuuuuuuuuuu :D :D :D :D :D

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 08 maja 2014, 10:41
autor: gomix
W Biedronie czy Lidlu dają więcej niż 1200 zł :)| Może właśnie ze względu na małe dziecko masz większe problemy ze znalezieniem pracy bo szukasz np. tylko jednozmianowej. Rozumiem że do przedszkola nie możesz dziecka wysłać? Czy jeszcze za małe? Mimo wszystko powodzenia w szukaniu. ;)

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 08 maja 2014, 16:20
autor: Buuuuuuu
A może ja też szukam pracy w normalnych godzinach? Niedługo się przekonasz, że takiej pracy w Polsce nie ma, ale może będziesz mieć więcej szczęścia ode mnie, czego z całego serca życzę.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 08 maja 2014, 21:34
autor: jola74
W Polsce pracy nie ma bez znajomości. Mam nadzieje, że znajdziesz pracę, ale nie zdziw się jak ten okres przerodzi się w tzw. 3 lata. Mnie teraz dopadła choroba, mam tachykardie serca i co teraz mam zrobić? Nie mam pracy, nie mam na leki, mój każdy dzień to koszmar, byleby puls tylko nie przekroczył 100. Myślisz czy ktoś zapyta czy mam na to, nikt, fizycznie nie mogę pracować, bo serce może nawalić, to gdzie mam iść, żebrać o chleb, co dalej, jak nikt 40 letniej kobiety nie chcę.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 09 maja 2014, 14:51
autor: Buuuuuuu
Już nie znajdę pracy, już w to nie wierzę, nie widzę sensu w jej szukaniu, nawet nie widzę sensu w pracowaniu, przez 3 lata żyłam bez sensu to przez kolejne, może 3 może więcej może mniej. Może to dobry pomysł żeby iść do psychiatryka, bo co za różnica, dadzą jeść, będzie gdzie spać, a może nawet dadzą rentę.

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 10 maja 2014, 10:55
autor: czarnula
no ja szukam godzinow tak jak pisałam szukam bardzo intensywnie na 3 miechy z 20 roznów telefonicznych i tyle samo rozmów . jako taka prace ze smieszną kase sie znajdzie tylko trzeba troche sie postrac ja troche mam wyższe ambicje i daje sobie jakis czas jeszcze na prace biurowa albo cos w godzinach normalnych , gdzie mozna cos z rodzina zaplanowac. SZANOWAC SIE TRZEBA............. i tyle jest zajebiscie cieżko wiem wiem każdy ktos szuka wie o tym najbardziej. ja ostatnio byłam u doradcy zawodowego bo myślałam ze cos nie tak z moim cv. ale jak sie okazuje w mieście zwanym szczecin 20 procent bezrobocia ............. a jak sie okazało dużo ludzi pracuje na śmieciowej umowie albo na czarno czego oczywiście nie neguje każdy robi to co uważa ale ponoć ludzie chca znaleśc ale duży odsetek jak to pan z urzedu pracy powiedział nawet cv nie wysyłaja . no ja akurat do nich nie należe...... jak nigdy tak intensywnie poszukuje ze mama wrażenie , że im bardziej sie staram tym bardziej gówno z tego wychodzi heheeh. wszystkim życze żeby jak najszybciej znależli prace w miarę " NORMALNĄ" ZA JAKĄŚ NORMALNĄ KASE.POZDRAWIAM

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 10 maja 2014, 19:54
autor: Buuuuuuu
To masz szczęście, że jesteś ze Szczecina

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 12 maja 2014, 10:03
autor: Konczita
być ze Szczecina to brzmi raczej jak wyrok

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 20 maja 2014, 14:07
autor: Marbell55
Jaki nick konczita xD

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 23 maja 2014, 14:24
autor: rosumie
ja juz 4 lata na bezrobociu :(

Re: nie pracuje 3 lata

PostZamieszczono: 26 maja 2014, 10:32
autor: jobjob
W moim przypadku to już dwa lata będą :) Etap depresji mam już za sobą - teraz to bardziej pogodzenie się z sytuacją :P