X

Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

co czuje człowiek, który nie może znaleźć pracy przez dłuższy okres czasu, jak sobie radzić ze stresem, skąd brać środki na życie, co robić żeby nie spaść na dno, czy warto iść do psychologa

Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

Postautor: moriar » 08 mar 2014, 21:07

Na początek chciałem się przywitać. Mam 23 lata (niecałe), pochodzę z okolic Rzeszowa. Bezrobotny od półtora roku, ale można powiedzieć, że w zasadzie od zawsze bo dopiero w 2012 skończyłem szkołę średnią a to co przepracowałem to nic :?

Od dłuższego czasu mam depresję, złe myśli. Wysyłam CV, rozwożę też osobiście jeśli pojawia się jakaś oferta. Mam kiepskie wykształcenie/ledwo średnie, bez matury którą odpuściłem ze względu na problemy/ i marne doświadczenie zawodowe. Do tego doszedł fakt, że w wielu pracach jestem skreślony ze względu na 'brak widzenia przestrzennego'. Przedwczoraj kolejna rozmowa i kolejne rozczarowanie - nawet do pracy na produkcji gdzie przyjmują chyba prawie każdego, się nie zakwalifikowałem :( Nie dziwię się w sumie - pracodawcy myślą chyba, że zewsząd szybko wylatuję albo sam szukam pracy na miesiąc - taki wniosek można wyciągnąć z mojego CV, aczkolwiek jest to wniosek błędny. Pewność siebie i sens w szukanie pracy coraz bardziej upadają; myślę o pójściu do psychologa - nie wiem już co ze sobą robić.

Mam 23 lata i połowa mojego życia to droga do nikąd, marazm. Nie stać mnie na nic, nie mam własnych środków a czas spędzany przeze mnie to siedzenie w czterech ścianach, sporo ostatnio płaczę. Mieszkam u rodziców, chciałbym być niezależny ale coraz częśćiej myślę, że to poza moim zasięgiem. Teraz to już chyba w ogóle nie mam marzeń, wszystko się skończyło. Rozczarowanie za rozczarowaniem. Ile trzeba wysiłku żeby cokolwiek osiągnąć, żeby jakąś głupią, jakąkolwiek pracę znaleźć?

To tyle z mojej depresji. Przepraszam nieskładny tekst.
moriar
 
Posty: 1
Rejestracja: 08 mar 2014, 20:31

Re: Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

Postautor: Rubeo » 15 mar 2014, 11:20

Nie martw się , jesteś w urzędzie pracy ? Ja dzięki niemu skorzystałem z kursu i jeszcze za niego dostałem pieniądze. Również skończyłem w tym samym roku szkołę średnią i szukałem pracy długo , były jakieś dorywcze ale nie wpisywałem w CV bo pracodawca by pomyślał że co 2 tyg. zmieniam pracę , bywały gorsze chwile ale jakoś się udało. Także wierzę że coś znajdziesz i pomyśl o tym urzędzie.
Rubeo
 
Posty: 2
Rejestracja: 15 mar 2014, 11:15

Re: Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

Postautor: magdadlaeka » 19 mar 2014, 9:52

Przykro czyta się takie wypowiedzi, ale niestety tak wygląda nasz kraj. Ludzie uczą sie kończą studia i później lądują na bezrobotnym. Tutaj masz link do strony http://www.ps24.net.pl/praca-opieka-niemcy może taka praca będzie cie interesowała
magdadlaeka
 
Posty: 5
Rejestracja: 19 mar 2014, 9:47

Re: Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

Postautor: Kooli » 19 mar 2014, 15:21

Masz jakąś rodzinę za granicą? Wyjeżdżaj z tego kraju bo lepiej nie będzie
Kooli
 
Posty: 2
Rejestracja: 19 mar 2014, 15:10
Lokalizacja: gdynia

Re: Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

Postautor: Paultra » 04 kwie 2014, 11:54

albo chociaż znajomych za granicą. Wiadomo nie ma co się rzucać na głęboką wodę jeżeli nie masz kasy żeby się utrzymać przez jakiś czas zanim znajdziesz tam pracę. Ale jeżeli masz możliwość to jeeeedź. Co cię tu trzyma?
Paultra
 
Posty: 5
Rejestracja: 03 kwie 2014, 15:49
Lokalizacja: gdynia

Re: Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

Postautor: Marcin1981 » 10 kwie 2014, 21:05

Może warto jakoś zdać maturę i może jakieś studia zaoczne? zawsze to jakieś wykształcenie.
Marcin1981
 
Posty: 2
Rejestracja: 10 kwie 2014, 20:53

Re: Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

Postautor: Gość » 18 kwie 2014, 12:24

ehhh, gdy czytalem twoja wypowiedz, to tak jak by ktos opisal moje zycie. Co prawda mam mature, ale zwykle na rozmowach konczy sie tym, ze mam brak doswiadczenia albo ktos poprostu jest lepszy ode mnie na dane stanowisko. Czasem juz nie mam sily wstac z lozka bo nie mam po co, do tego do chodzi zle samopoczucie psychiczne przez co coraz czesciej kloce sie ze swoja dziewczyna i czuje ze powoli rozpada sie moj zwiazek. Co prawda mam znajomych za granica, ale nie mam za co wyjechac i sie tam utrzymac (mala szansa jest na to ze bez jakiego kolwiek doswiadczenia znajde z dnia na dzien prace). Nie umiem juz sie cieszyc z czego kolwiek. Taki stan trwa juz u mnie bardzo dlugo, i czuje ze naprawde nie daje rady. Nie chce z nikim o tym rozmawiac, nie chce sie uzalac nad soba, zwykle przy ludziach udaje szczesliwego i nie chce rozmawiac o swoich problemach, dlatego pisze tutaj w nadziei ze chociaz troche mi ulzy. (za jakie kolwiek bledy sorry, nie chce mi sie sprawdzac tego co napisalem, poprostu napisalem to co czuje)
Awatar użytkownika
Gość
 

Re: Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

Postautor: szczypior526 » 22 maja 2014, 8:32

Powiem ci,że nie ma się co łamać bo w ten sposób nic nie osiągniesz.Pewnie już to słyszałeś. Ja dopiero zacząłem pracować w wieku 27 lat. Też mam słabe wykształcenie. Przepracowałem rok a po roku zostałem zwolniony. Ale się nie załamałem i szukałem dalej. Czasem ciężko było. A teraz co prawda staż robię, ale są perspektywy na dalszą pracę.
szczypior526
 
Posty: 5
Rejestracja: 21 maja 2014, 10:48

Re: Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

Postautor: Katarzyna91 » 27 maja 2014, 10:55

nie ma się co załamywać. Pracy jest dużo tak naprawdę ale ludzie mają wygórowane wymagania co do przyszłej pracy i dlatego tak to wygląda że przez ileś tam czasu są bezrobotni. Ja wychodzę z założenia że najlepiej wziąć byle jaką pracę ale żeby mieć kase i w między czasie czegoś innego szukać :)
Katarzyna91
 
Posty: 1
Rejestracja: 27 maja 2014, 10:53

Re: Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

Postautor: Buuuuuuu » 27 maja 2014, 12:37

Katarzyna91 pisze:Ja wychodzę z założenia że najlepiej wziąć byle jaką pracę ale żeby mieć kase i w między czasie czegoś innego szukać :)


Dziecka póki masz status studenta to cię zatrudnią. Po drugie jak weźmiesz byle jaką pracę ale żeby mieć kasę, to już nie masz czasu w międzyczasie. Kiedy chcesz szukać tej pracy, jeśli pracujesz 12 - 16 godzin? Tak mam wygórowane wymagania, szukam pracy na 10 godzin dziennie, za kasę taka żeby przeżyć, bo mamusia już dawno za mnie nie płaci rachunków.
Awatar użytkownika
Buuuuuuu
 

Re: Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

Postautor: konzentrat » 10 cze 2014, 9:33

Głowa do góry, zaciskaj zęby i do przodu :)
konzentrat
 
Posty: 3
Rejestracja: 10 cze 2014, 9:22

Re: Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

Postautor: kopywirt » 10 cze 2014, 11:53

tak samo młody jestem i nie mogę znaleźć pracy aż w końcu wpadłem na pomysł że będę sprzedawać przez internet naszyjnik japan style Kupuje je hurtowo od chińczyków a później sprzedaje je na swoje stronce www. Radził bym też osobą poszukującym pracy ze miedzy czasie próbować rozwinąć coś swojego. Zawsze jakieś grosze wpadną na początek.
Ostatnio zmieniony 15 cze 2014, 19:01 przez kopywirt, łącznie zmieniany 3 razy
kopywirt
 
Posty: 1
Rejestracja: 10 cze 2014, 11:50

Re: Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

Postautor: irwylor » 11 cze 2014, 12:07

Grunt to się nie poddawać.
irwylor
 
Posty: 2
Rejestracja: 11 cze 2014, 12:03

Re: Życie ucieka przez palce - młody bezrobotny

Postautor: marion » 01 kwie 2015, 15:01

jeśli szukasz ciekawych ofert pracy polecam stronę rekrutacyjna rewolucja. Ja szybko znalazłam pracę. :)
marion
 
Posty: 118
Rejestracja: 01 kwie 2015, 11:18


Wróć do depresja

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości